Logo Caritas Gdańsk  


Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies.
Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w ustawieniach Twojej przeglądarki.

Drogi Użytkowniku,

W związku z wejściem w życie 25 maja 2018 roku, ROZPORZĄDZENIA PARLAMENTU EUROPEJSKIEGO I RADY (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych lub RODO) chcemy przekazać Ci kilka informacji:

Przede wszystkim zależy nam na zachowaniu Twojej prywatności oraz bezpieczeństwie Twoich danych osobowych oraz informacji dotyczących Twojej aktywności w sieci, a także na zapewnieniu Ci możliwości realizowania wszystkich przysługujących Ci w związku z RODO praw.

Jakie dane będziemy przetwarzać?

Serwis zbiera informacje podane dobrowolnie przez użytkownika. Serwis może zapisać ponadto informacje o parametrach połączenia (oznaczenie czasu, adres IP), poprzez zapisywanie technicznych logów na poziomie serwera www

Kto jest administratorem Twoich danych?

Administratorem Twoich danych jest Caritas Archidiecezji Gdańskiej, z siedzibą przy al. Niepodległości 778, 81-805 Sopot, dalej zwana Administratorem.

Dlaczego chcemy przetwarzać Twoje dane?

Twoje dane przetwarzane są przez nas, aby uzyskać pomiary statystyczne, oraz by zapewnić większe bezpieczeństwo, a tym samym wykrywać ewentualne nadużycia.

Dane nie będą przekazywane do państw trzecich.

Jakie są podstawy prawne przetwarzania danych?

Przetwarzanie Państwa danych osobowych odbywa się na podstawie art. 6 pkt 1 lit. f.) RODO. Administrator Danych Osobowych powołuje się na prawnie uzasadniony interes, którym jest analityka internetowa strony www, aby usprawnić jej działanie oraz analiza odwiedzin.

Jaki jest czas przechowywania Twoich danych?

Pobrane przez Nas dane będą przechowywane przez okres 12 miesięcy, licząc od dnia połączenia lub nieudanej próby połączenia, a z dniem upływu tego okresu dane te niszczyć, z wyjątkiem tych, które zostały zabezpieczone, zgodnie z przepisami odrębnymi, na podstawie art. 180a ust. 1 pkt 1 ustawy o prawie telekomunikacyjnym z dnia 16 lipca 2004 r. (Dz.U. z 2004 r. Nr 171, poz. 1800, z późn. zmianami)

Jakie są Twoje prawa w stosunku do danych?

Dane będą przetwarzane do czasu odwołania wyrażonej przez Państwa zgody lub na czas wykonania łączącej nas z Państwem umowy i spełnienia obowiązków wynikających z przepisów prawa. Masz prawo dostępu do swoich danych, w celu ich sprostowania i usunięcia oraz żądania ograniczenia ich przetwarzania ze względu na swoją szczególną sytuacje oraz wniesienia skargi do Prezesa Urzędu Ochrony Danych Osobowych, a także w wypadku udzielenia zgody wycofania udzielonej zgody w każdym momencie, przy czym, cofnięcie uprzednio wyrażonej zgody nie wpłynie na legalność przetwarzania przed jej wycofaniem.

Z kim kontaktować się celu realizacji swoich praw?

Z Naszym Inspektorem Ochrony Danych, poprzez pocztę mailową: iodgdansk@caritas.pl, lub tradycyjną, przez siedzibę Administratora: Caritas Archidiecezji Gdańskiej, al. Niepodległości 778, 81-805 Sopot

Jeden procent dla Caritas Rozlicz swój 1% - program na rok 2016
Caritas Archidiecezji Gdańskiej Wypełnij Pity online 2017

Przeczytaj kim jest Karolina z myślą o której będziemy Biegać Drogą Dobra.

 

"Nazywam się Karolina, od 5 roku życia choruję na padaczkę. W wieku 10 lat trafiłam z domu dziecka do rodziny zastępczej, w której przebywałam 10 lat. Jak miałam 21 lat rodzice zastępczy kazali mi się usamodzielnić, przez 4 lata utrzymywałam się sama do momentu aż zaszłam w ciążę z synem. Wróciłam z powrotem do domu, do rodziny zastępczej gdyż nie byłam już w stanie się utrzymać. Gdy rodzice dowiedzieli się, że jestem w ciąży to tata chciał żebym usunęła ciążę, a mama, że mam urodzić i oddać dziecko, gdyż nie poradzę sobie sama z chorobą i dzieckiem. Z tego wszystkiego dostałam ataku padaczki i obudziłam się po 3 dniach w szpitalu i powiedzieli mi, że zawożą mnie do Domu Samotnej Matki w Matemblewie, gdyż nie będą ze mną 24 godziny na dobę. W Domu Samotnej Matki przebywałam od października 2013 roku.

Przez okres ciąży dostawałam częste ataki padaczki, potem urodziłam 30.06.2014 zdrowego synka Adama.

W Domu Samotnej Matki przebywałam 18 miesięcy. Potem przeprowadziłam się do partnera, z którym nam nie wyszło.

Po jakimś czasie poznałam ojca mojej córki, też nie było łatwo, często przeprowadzaliśmy się aż w końcu postanowiłam wrócić do mojej prawdziwej mamy do Tczewa. U mamy mieszkałam pół roku. Potem wynajęłam mieszkanie, w którym zamieszkałam wraz z dziećmi, córeczkę urodziłam w 2016 roku.

Po miesiącu okazało się, że córka ma zwichnięcie stawu biodrowego lewego, zaczęły się ciągłe wizyty u specjalistów, ale nic nie pomagało i lekarz zdecydowali założyć córce gips na pół roku. Po ściągnięciu gipsu córka już miała zdrowe bioderko, zaczęła pomału stawiać pierwsze kroki, wtedy przeprowadziliśmy się na ulicę Podgórną, mieszkaliśmy tam 2 miesiące. Z dnia 22-23 maja o 3 w nocy obudził mnie syn „Mamo zobacz jak śmierdzi” po czym zobaczyłam pełno dymu, chwyciła telefon chciałam zadzwonić do sąsiadki o pomoc, ale w ogóle nie odebrała, to zaczęłam dzwonić na 112 o pomoc.

Chciałam uciekać z mieszkania ale na klatce było pełno ognia i dym, próbowałam przez okno ale parapet zaczął się cały zawalać i nie daliśmy rady uciec. Usiadłam na łóżku bo córka płakała, syn schował się pod kołdrę, dałam dzieciom buzi powiedziałam „będzie dobrze, Boże damy radę” i chyba straciłam przytomność.

Po 6 dniach obudziłam się na OIOMie w Gdańsku, wtedy jeszcze nie pamiętałam co się stało, po kilkunastu godzinach zaczęłam sobie cokolwiek przypominać, nikt nie chciał mi powiedzieć co się stało, ze względu na mój stan zdrowia. Na moją prośbę zostałam przewieziona do Tczewa do szpitala by być bliżej dzieci i rodziny. Dzień później mój stan zdrowia się trochę polepszył, potem przyszedł do mnie mój brat z siostrą i psycholog, zapytali się jaki jest dzień i jak się czuję, potem brat powiedział mi najgorszą wiadomość w moim życiu, że moja córka Blanusia nie dała rady miała za małe płuca i zmarła. Lekarze walczyli o nią do końca przez 2 godziny. Najgorsze jest dla mnie to że nie byłam na pogrzebie, że nie mogłam się z nią pożegnać dać buzi o powiedzieć jak bardzo ją kocham, bo o śmierci dowiedziałam się po pogrzebie. Jestem wdzięczna mojej rodzinie i przyjaciółce że pięknie ubrali Blanusię i ją pochowali.

Po tym wszystkim nie mogę dojść do siebie, uczęszczam do wizyty do psychologa oraz psychiatry. Staram się być silna dla syna, choć czasem to nie wychodzi. Obecnie mieszkam u mamy dzielę z nią i synem jeden pokój. Nie stać mnie na wynajęcie mieszkania bo nie mam funduszy na wynajęcie mieszkania. W pożarze spłonęło wszystko co miałam nic nie ocalało. Wszystkiego muszę się dorobić od nowa.

                                                                                                                                                              Karolina

 

Z Karoliną poznałyśmy się w Domu Samotnej Matki w Matemblewie. Od razu nie przypadłyśmy sobie do gustu, ale po kilku rozmowach stwierdziłam, że Karolina jest sympatyczną osobą. Zaczęłyśmy sobie nawzajem pomagać przy dzieciach, zaczęłyśmy sobie ufać i o wszystkim mówić. Po wyjściu z Domu Samotnej Matki nasz kontakt jest cały czas taki sam jak w Domu Samotnej Matki. Zawsze może na mnie liczyć, zawsze jak tylko mogę staram się jej pomóc, wspierać, być przy niej. Po pewnym czasie okazało się, że Karolina jest w ciąży. I Karolina poprosiła mnie bym została matką chrzestną jej córeczki. Bywały gorsze i lepsze dni między nami i tak przetrwaliśmy w tej przyjaźni 4 lata. Karolina po tym wszystkim co ją spotkało, po tych przejściach, stara się być silna, wytrwała, choć czasem mówi że nie ma siły, nie da rady, że się podda, ale wiem że jest silna, że da radę bo ma dla kogo i wiem że z czasem będzie coraz lepiej.

Paulina

 

Pani Karolina wraz ze swoim synkiem, brała również udział w Drodze Krzyżowej z Papieżem Franciszkiem podczas Światowych Dni Młodzieży, które odbyły się 2016 roku w Krakowie.

 

O Pani Karolinie, jej historii i Biegu Drogą Dobra możemy przeczytać na łamach tygodnika  "Gość Niedzielny" : https://gdansk.gosc.pl/doc/4945450.Do-Boga-pretensji-nie-mam 


 
 

Ta strona używa ciasteczek (cookies), dzięki którym nasz serwis może działać lepiej. Dowiedz się więcej: Polityka plików cookies.
Możesz również określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w ustawieniach Twojej przeglądarki.

Zaakceptuj i Zamknij lub Opuść stronę